Kategorie
- HOME
- eFELIETON (3)
- Aktualności (11)
- Prawny FAQ (12)
- Zagadnienia prawne (18)
- Przestrzeń społeczna (11)
- Działania mieszkańców (17)
- Wydarzenia w przestrzeni miejskiej (2)
- Edukacja przestrzenna (10)
- Założenia projektu (11)
- Programy unijne (5)
- LODZIANA (11)
- FOTO (3)
- Articles in English (4)
Nowe Artykuły:
Nowe Komentarze:
- Jakub Zielina (Nie ściemnia...)
- Trzcianka (Po przemyśleniu...)
- Irek (Ja bym machnął w kole...)
- bolas (http://fotobolas.blo...)
- czas na dalsze pozytywne zm...
Materiały edukacyjne
Nowe możliwości udziału mieszkańców miasta w planowaniu przestrzennym jako wynik wykorzystania współczesnych technik komputerowych Materiały do ćwiczeń z przedmiotu Projektowanie Urbanistyczne III Materiały konkursu w ramach zajęć PKU I sem. Blog wykładowy przedmiotu Partycypacja społeczna w planowaniu przestrzennym, GP USMIIDość chaosu, planuj z głową
WIĘCEJ ŁADU!
Zbieramy podpisy
pod petycją do
Ministra Infrastruktury!02.03.2008. 13:00
Redakcja Urbanista on 17.03.2008. 18:58
- Z trzech punktów petycji popieram w całej rozciągłości punkt 2. W cywilizowanym świecie jest to norma, choć praktykowana bardzo różnie - co zależy od kulturowych i cywilizacyjnych uwarunkowań, a także od różnych systemów prawnych. Takie organizacje jak Wasza powinny domagać się tego i moim skromnym zdaniem, właśnie to wraz z edukacją na rzecz ładu i trwałego rozowju powinno być ich misją.
- Odnośnie do punktu 1. Generalnie jestem przeciw, bo choć zawiera on w sobie ukryty słuszny postulat powszechności racjonalnego planowania zagospodarowania przestrzeni, tak sformułowany może być odebrany jako apel o pokrycie całego kraju planami miejscowymi (czytaj: prawem lokalnym) czemu jestem przeciwny. Jest to poza tym niewykonalne: ani technicznie, ani finansowo, ani kadrowo, a złe plany są gorsze od ich braku. Na marginesie: karanie urzędników jest możliwe - a co z radnymi? Przecież to od nich zależy przystępowanie do sporządzania i uchwalanie planów.
- Do punktu 3 nie umiem się ustosunkować, bo nie jestem prawnikiem. O ile wiem na temat teorii udziału obywateli w tworzeniu prawa powszechnego jest bogata literatura. W sumie po to wybieramy parlament... A więc najpierw powinniśmy więcej wymagać od posłów, żądać pełnienia przez nich obowiązków w biurach poselskich, a przede wszystkim chodzić głosować i mądrzej wybierać (z namysłem). Może w gronie społeczności lokalnych warto zastanowić się czy dobre byłoby wprowadzenie okręgów jednomandatowych? Wybieranie bezpośrednio starostów? Zła praca urzędników to nie tylko złe prawo (nadmiar dowolności w decyzjach), to także zły nadzór nad ich pracą. Spójrzmy ilu radnych starało się o mandat, a ilu "dało się wybrać", żeby dać przewagę tej czy innej partii i służyć jej interesom.
Powtarzam: jestem za angażowaniem się ludzi w SWOJE sprawy, ale nie jestem entuzjastą "bicia głową w mur" jak doradzał nam ostatnio prezes pewnej partii...
Łączę pozdrowienia
Ludwik Biegański



Napisz komentarz
* = pole wymagane