Home Contact Sitemap

mojemiasto.org.pl

Ubi concordia, ibi victoria !

Partycypacja społeczna w projektowaniu jest postawa, która może zainicjować zmiany w tworzeniu i zarzadzaniu srodowiskiem życia ludzi. - Prof. H. Sanoff

HOME · Działania mieszkańców · Jak obywatele mogą kształtować przestrzeń, w której żyjemy


Jak obywatele mogą kształtować przestrzeń, w której żyjemy

Wbrew przekonaniom wielu profesjonalistów parających się zagadnieniami urbanistyki Polacy doskonale rozumieją mechanizmy rządzące rozwojem miast. Świadczy o tym choćby artykuł zamieszczony w serwisie www.wiadomosci24.pl autorstwa Mirelli Czajkowskiej-Turek i Katarzyny Lisowskiej, które urbanistkami zawodowymi nie są, a bardzo trafnie rozumieją mechanizmy działania przepisów oraz pojęcie ładu przestrzennego. Gratuluję i polecam łaskawej uwadze.


Mirella Czajkowska-Turek, Katarzyna Lisowska
Jak obywatele mogą kształtować przestrzeń, w której żyjemy
Źródło: www.wiadomosci24.pl
2008-01-07

Rosnący chaos przestrzenny polskich miast i wsi, otwieranie centrów handlowych w miejscach do tego niedostosowanych - to przykłady problemów, których polski system zagospodarowania przestrzennego nie potrafi skutecznie rozwiązywać.

Amerykański geograf chińskiego pochodzenia Yi-Tuan napisał: „Przestrzeń jest w zachodnim świecie powszechnie przyjętym symbolem wolności (...). Zamknięta i uczłowieczona przestrzeń staje się miejscem. W porównaniu z przestrzenią, miejsce jest spokojnym centrum ustalonych wartości. Istotom ludzkim potrzebne jest zarówno miejsce, jak i przestrzeń (...). Miejsce to bezpieczeństwo, przestrzeń to wolność”

Historyczne zaszłości

Po latach socjalistycznej gospodarki planowej wszyscy serdecznie nie znosimy „planowania” czegokolwiek. Być może dlatego, planowanie przestrzenne zostało potraktowane tak bardzo po macoszemu. Polskie prawo ułatwia możliwość szybkiego zabudowywania gruntów dotąd niezabudowanych i peryferyjnych, bez zwracania szczególnej uwagi na interesy ogólnorozwojowe miasta, ład przestrzenny, czy też ochronę środowiska.

Planowanie i zagospodarowanie przestrzenne nie należy do priorytetów polityki państwa – w odróżnieniu od innych państw europejskich, w polskiej konstytucji nie ma zapisu, że planowanie przestrzenne stanowi istotny zakres działania sektora publicznego. Zatem w praktyce ład przestrzenny realizowany jest wyłącznie w węższym sensie tego słowa, w ramach cząstkowych planów miejscowych, często tworzonych pod zamówienie konkretnego inwestora. Trudno o bardziej aspołeczną formę polityki przestrzennej, zredukowanej do reagowania planami miejscowymi na potrzeby prywatnych inwestorów.

Jak obywatel może kształtować przestrzeń?

Zgodnie z ustawą z dnia 27.03.2007 najpierw ustalane są ogólne zasady polityki przestrzennej w postaci tzw. „studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego”. Później przystępuje się do tworzenia właściwych „miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego” (mpzp), które mają rangę przepisu prawa miejscowego.

Gliwice w 2007 roku. Po 1945 r. niestety nie kontynuowano realizacji założeń z 1904 r. A szkoda, bo pomogłoby to rozwiązać problemy komunikacyjne w centrum. / Fot. Google MapsNa szczęście ustawodawca dał obywatelom prawo zgłaszania swoich uwag do studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta. Studium ma jedynie moc uchwały miejscowego samorządu, jednak przyjęte w nim założenia należy uwzględnić przy tworzeniu mpzp. Władze samorządowe są zobowiązane do podania do publicznej wiadomości informacji „o przystąpieniu do sporządzenia studium” i wyznaczenia terminu składania wniosków do studium przez mieszkańców.

Czy obywatel naprawdę może kształtować przestrzeń?

Logika podpowiada, że konsultacje społeczne powinny dotyczyć zarówno głównych celów polityki przestrzennej (inwestycje, komunikacja, rewitalizacja), jak i konkretnych, lokalnych rozwiązań oraz obejmować swym zasięgiem wszystkie zainteresowane grupy społeczne.

Jak wygląda to w moim mieście? Pisane małym druczkiem ogłoszenie pojawiło się na przedostatniej stronie lokalnego biuletynu z 9.03.2006 - informując, że zainteresowani mogą składać wnioski w terminie do 30.03.2006. Formalnie - wszystko w porządku, jednak termin wyznaczony na składanie wniosków przez obywateli był najkrótszym terminem, jaki dopuszcza ustawodawca. I konia z rzędem temu, kto wypatrzył niepozorne ogłoszenie ukryte wśród dziesiątek innych urzędowych ogłoszeń. Cóż jednak stało się z wnioskami tych obywateli, którzy zachowali „czujność rewolucyjną”, nie przeoczyli ogłoszenia i zdążyli złożyć swoje wnioski do studium? Otóż wnioski obywateli, wszystkie jak jeden mąż, znalazły się na liście wniosków „rozpatrzonych i nieuwzględnionych”…

Opisane praktyki w pełni oddają intencje władz odnośnie współudziału obywateli w dyskusji nad przyszłością miasta: obywatel jest wysoce niepożądany w tym procesie, a władze jedynie z musu spełniają ustawowy obowiązek formalnego dopuszczenia mieszkańców do współudziału. To nie tylko gliwicka specjalność, tak się dzieje również w wielu innych miejscach w Polsce. W praktyce oznacza to, że decyzje są podejmowane z pominięciem opinii społecznej.

Jak jest gdzie indziej?

U naszego sąsiada, w Niemczech w procesie planowania wszystkie interesy prywatne i publiczne muszą być wzajemnie wyważone**. Proces ten jest podzielony na dwa etapy: Wysłuchanie – po przyjęciu uchwały o planie zabudowy, ogłasza się ją publicznie i zbiera się informacje o zamierzeniach i oczekiwaniach mieszkańców; Wyłożenie - po sporządzeniu projektu planu, mieszkańcy pisemnie zgłaszają uwagi. Takie postępowanie zapobiega konfliktom i sprzyja wypracowaniu korzystnych rozwiązań.

Co dalej?

W świetle tak kulejącej praktyki planowania przestrzennego w naszym kraju, pesymizmem napawa pomysł dalszego uproszczenia przepisów i prawa budowlanego. W ciągu 2 lat ma zniknąć konieczność uzyskiwania przez inwestora decyzji o warunkach zabudowy. Resort budownictwa ma opracować ogólne standardy urbanistyczne (nikt nie wie, co to tak naprawdę oznacza), a minister budownictwa będzie decydował, czy zgłoszone przez inwestora przedsięwzięcie będzie zaliczane do „inwestycji koniecznych”. Planuje się wprowadzenie 5-procentowego podatku od wartości gruntów objętych planem miejscowym, których właściciel nie chce sprzedać.

Te wszystkie „kosmetyczne” zmiany mają sprzyjać przyspieszeniu cywilizacyjnemu m.in. w drodze do Euro 2012. Niestety, proponowane zmiany w nowelizowanych ustawach nie mają charakteru całościowego rozwiązania, są doraźne i fragmentaryczne, co więcej, rola obywateli, czyli najbardziej zainteresowanych, została jeszcze bardziej niż dotąd zdegradowana. Istnieje zatem realna obawa, że skutki tych prowizorycznych zmian w przepisach mogą na długo pozostawić szpetny ślad w otaczającej nas przestrzeni, w myśl znanej prawdy, że „prowizorki trwają najdłużej”.

Zamiast pointy

Andreas Billert - znany w Polsce i Niemczech historyk sztuki, specjalista rewitalizacji miast napisał w poznańskiej "Gazecie Wyborczej" (30.10.2007): Społeczność poznańska, społeczność o silnych tradycjach miejskich, rozpoznała bezbłędnie, że planowanie przestrzenne warunkuje rozwój miasta tylko wówczas, kiedy staje się "planowaniem obywatelskim", z udziałem mieszkańców. W walce o obywatelskie planowanie, czyli o "miasto obywatelskie", walczą dzisiaj również mieszkańcy Gliwic, sprzeciwiający się brutalnej koncepcji miejskiej autostrady zwanej już "Gliwicką Rospudą”. Dla tych celów: budowy obywatelskiego społeczeństwa i obywatelskiego miasta, nie trzeba wodzów ani wizjonerów, ale wielu szarych "robotników demokracji".

Źródła:

Andrzej Jędraszko, "Zagospodarowanie przestrzenne w Polsce- drogi i bezdroża planowania ustawowego"; Hubert Izdebski, Aleksander Nelicki, Igor Zacharian, "Zagospodarowanie przestrzenne- polskie prawo na tle standardów demokratycznego państwa prawnego".


Publikacja niniejszego tekstu nie ma charakteru komercyjnego, służy wyłącznie celom edukacyjnym, dydaktycznym i naukowym - zgodnie z Ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 4.02.94 r. ((Dz.U. z dn. 23.02.94 r. nr 24, poz. 83).

16.02.2008. 23:36

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Napisz komentarz

* = pole wymagane

:

:

:


9 + 8 =