Kategorie
- HOME
- eFELIETON (3)
- Aktualności (11)
- Prawny FAQ (12)
- Zagadnienia prawne (18)
- Przestrzeń społeczna (11)
- Działania mieszkańców (17)
- Wydarzenia w przestrzeni miejskiej (2)
- Edukacja przestrzenna (10)
- Założenia projektu (11)
- Programy unijne (5)
- LODZIANA (11)
- FOTO (3)
- Articles in English (4)
Nowe Artykuły:
Nowe Komentarze:
- Jakub Zielina (Nie ściemnia...)
- Trzcianka (Po przemyśleniu...)
- Irek (Ja bym machnął w kole...)
- bolas (http://fotobolas.blo...)
- czas na dalsze pozytywne zm...
Materiały edukacyjne
Nowe możliwości udziału mieszkańców miasta w planowaniu przestrzennym jako wynik wykorzystania współczesnych technik komputerowych Materiały do ćwiczeń z przedmiotu Projektowanie Urbanistyczne III Materiały konkursu w ramach zajęć PKU I sem. Blog wykładowy przedmiotu Partycypacja społeczna w planowaniu przestrzennym, GP USMIIPartycypacja społeczna w projektowaniu jest postawa, która może zainicjować zmiany w tworzeniu i zarzadzaniu srodowiskiem życia ludzi. - Prof. H. Sanoff
HOME · Działania mieszkańców · NIE dla parkingu na szkolnym boisku
NIE dla parkingu na szkolnym boisku
Artykuł, autorstwa Grzegorza Blachowskiego, pochodzi z łódzkiego dodatku Gazety Wyborczej z dnia 24 marca 2008. Tego rodzaju ruchy społeczne mają miejsce w sytuacjach skrajnego nieliczenia się z lokalnymi potrzebami - łamania i prób nagłych zmian istniejących układów socjometrycznych. Zapraszam do lektury.
Zamiast nowych bramek i murawy - na boisku szkolnym przy ul. Tatrzańskiej stanie prywatny parking. Kilkuset mieszkańców osiedla zrobi wszystko, by do tego nie dopuścić.
Witold Olszewski jest ponad dziewięćdziesięcioletnim emerytowanym lekarzem. Opatulony w kurtkę, z czarnymi okularami na nosie stoi pewnie przy wjeździe na powstający właśnie parking. Towarzyszą mu lokatorzy pobliskich bloków. To buntownicy, którzy przyszli zawalczyć o teren rekreacyjny dla swoich wnucząt i dzieci.
Parking przy Specjalnej Szkole Podstawowej nr 187 na Dąbrowie jeszcze ciągle przypomina boisko. Nadal są dwie bramki, fragmenty ogrodzenia, namiastka murawy. Nową inwestycję zdradza jedynie asfaltowa droga wjazdowa. Na niej, tuż pod nogami pana Witolda, wymalowany białą farbą cytat z Kochanowskiego: "Prawa są polskie jako pajęczyna, pan się przebije, uwięźnie chudzina".
- Mam już dziewięć krzyżyków i nie wiem, czy dożyje więcej. Ale nie mogę pozwolić na to, co się tu wyprawia!- mówi zdenerwowany pan Witold i wspomina, jak często przychodził na boisko posłuchać śpiewu słowików albo zobaczyć jak młodzi grają w piłkę. - Teraz osiedlowa młodzież szuka boisk gdzieś dalej albo zaspokaja się byle kawałkiem trawnika. Bo z tego boiska już wkrótce nic nie zostanie - dodaje.
Napis na wjeździe na parking to dzieło pana Witolda. Malował mieszkanie i zostało mu kilka puszek z farbą. - Gdy wyszło na jaw, co się tu szykuje, ruszyliśmy do buntu. Wymalowałem motto i rozwiesiliśmy plakaty propagandowe na słupach. Nawołują do bojkotu budowy parkingu - mówi pan Witold.
Efekt? Ponad dwustu mieszkańców osiedla na Dąbrowie żąda natychmiastowego oddania dzieciom boiska szkolnego. Złożyli już swoje petycje do władz miasta i spółdzielni. - Bo młodzi, zamiast wybijać z nudów szyby, powinni mieć swoje miejsce do zabawy. Bo my wolimy mieć zielony teren pod oknami niż drogę dojazdową na 140 aut przez sam środek osiedla - wymieniają buntownicy.
Wszystko zaczęło się kilka lat temu, kiedy były dyrektor SSP 187 zgłosił się do wydziału edukacji UMŁ z prośbą o przeznaczenie większej części boiska szkolnego na parking. Teren niszczał, szkoła nie miała pieniędzy, żeby się nim zająć, a parkingów w okolicy brakowało. Wreszcie pojawił się inwestor. Jacek Orlicki, mieszkaniec i wcześniej członek, dziś przewodniczący rady osiedla "Dąbrowa", chciał wziąć w dzierżawę pod parking dużą część terenu boiska. Przedstawił potrzebne dokumenty: opinię rady osiedla, warunki zabudowy, decyzję dyrektora szkoły o oddaniu boiska.
- Poparliśmy dyrekcję szkoły. W końcu wie najlepiej, czego szkole potrzeba. Komisja edukacji rady miejskiej zdecydowała podobnie: budować parking. Pewnie gdyby nie ich akceptacja, do podpisania umowy z inwestorem by nie doszło - mówi Jacek Czapiński, dyrektor wydziału edukacji UMŁ.
Elżbieta Królikowska-Kińska, przewodnicząca komisji edukacji rady miejskiej, twierdzi, że dokumenty przedstawione przez wydział i inwestora wskazywały, że nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby parking stanął. - I choć sama jestem przeciwna przekształcaniu terenów rekreacyjnych w parkingi, to nie mogliśmy nic innego zrobić. Sprawa była czysta. Nie było zresztą żadnego sprzeciwu mieszkańców - tłumaczy.
Nie było, bo jak twierdzą buntownicy nikt nie poinformował ich o planach przekształcenia boiska w parking. - Żadna informacja na ten temat nie wisiała na klatce schodowej. Wszystko po cichu robione. Poza tym jaką opinię o inwestycji mogła wydać rada osiedla, skoro inwestor jest jej członkiem? - pyta retorycznie Mirosław Mielczarek, jeden z organizatorów protestu.
Orlicki nie ma sobie nic do zarzucenia. Twierdzi, że nie ukrywał przed mieszkańcami swoich planów. - Bo występowałem jako osoba prywatna i nie musiałem nikogo o niczym powiadamiać. Nie było też żadnych nacisków na radę. Przy wydawaniu opinii wstrzymywałem się od głosu. Mam prawo inwestować i skorzystałem z niego. Każdy w końcu chce żyć godnie! - mówi.
Fundacja "Jaś i Małgosia" od kilku miesięcy stara się o budynek SSP 187. Od nowego roku kilkudziesięciu obecnych uczniów ma przenieść się do innej placówki, a budynek szkoły zostanie pusty. Fundacja chce w nim otworzyć niepubliczną szkołę dla dzieci upośledzonych umysłowo. Boisko z prawdziwego zdarzenia przydałoby się więc zarówno uczniom, jak i pobliskim mieszkańcom. - Ale ja naprawdę nie jestem pierwszy do zabierania młodym placów zabaw czy boisk! Też mam dzieci, więc wiem, jak to jest. Proszę mi uwierzyć, że wolałbym, aby było tam boisko z prawdziwego zdarzenia, a nie parking. Nawet mówiłem o tym radnym podczas spotkania. I byłbym nawet gotów się wycofać z planów - mówi inwestor.
Królikowska-Kińska: - I dlatego na najbliższym posiedzeniu komisji edukacji szczegółowo przyjrzymy się sprawie.
Pan Witold poprawia nerwowo okulary. - A my, jeśli nie będzie efektu tych rozmów, nie spoczniemy. Gotowi jesteśmy blokować drogę dojazdową na parking. Odważniejsi opony chcą przebijać- zapowiada.24.03.2008. 22:17
Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy.



Napisz komentarz
* = pole wymagane