Home Contact Sitemap

mojemiasto.org.pl

Ubi concordia, ibi victoria !

Partycypacja społeczna w projektowaniu jest postawa, która może zainicjować zmiany w tworzeniu i zarzadzaniu srodowiskiem życia ludzi. - Prof. H. Sanoff

HOME · Działania mieszkańców


Ścieki zamiast krajobrazu

Aktywność obywateli udaremniła pomysł lokalizacji oczyszczalni ścieków na terenie Chojnowskiego Parku Krajobrazowego. Trudno jednoznacznie ocenić takie działanie. Z jednej strony jest to typowy przykład postawy określanej mianem NIMBY (Not In My Back Yard). Oczyszczalnia ścieków - szczególnie nieduża jest potrzebna dla ochrony krajobrazu właśnie. Bez takich inwestycji park krajobrazowy zostanie zdewastowany. Czy powinna znajdować się bezpośrednio na terenie Parku? Zapewne nie. Tylko jeśli są to jedyne wolne od zabudowy tereny? Wszystkie pozostałe zajmuje chaotyczna, bezplanowa zabudowa? Tutaj należałoby poszukać źródeł tego problemu. W zgodzie na zabudowę bez planu. A często również wbrew prawu i zdrowemu rozsądkowi.


Kto chce ścieki zamiast krajobrazu
Artykuł pochodzi ze stołecznego wydania Gazety Wyborczej
Grzegorz Lisicki
2008-04-06


Niecodzienny pomysł wójta gminy Prażmów - planuje budowę oczyszczalni ścieków w leżącym na południe od stolicy Chojnowskim Parku Krajobrazowym.


"Obszar o podwyższonej wartości ekologicznej" - takimi argumentami gmina Prażmów zachęca do zakupu działek budowlanych. Rzeczywiście - jedną trzecią jej powierzchni pokrywa utworzony dziesięć lat temu Chojnowski Park Krajobrazowy. Zachęty skutkują - w gminie mieszka już 8,5 tys. osób i wciąż powstają nowe willowe osiedla, do których wkrótce sprowadzą się ludzie m.in. z Warszawy. Ale mimo tak szybkiego rozwoju wciąż brakuje kanalizacji i oczyszczalni ścieków. Według planów na terenie gminy ma powstać pięć małych oczyszczalni, przepompownia i zlewnia. Cztery nie budzą sprzeciwu mieszkańców. Inaczej z piątą, planowaną w północno-wschodniej części gminy. Według koncepcji wójta Sylwestra Puchały ma powstać na łące w środku lasu, tuż obok malowniczej rzeczki lub na kraju lasu, ale wciąż na terenie parku.

Kontynuuj czytanie Komentarze (1) 07.04.2008. 18:28

O potrzebie przestrzeni społecznej w Środmieściu Łodzi

Polemika do artykułu Mieszkańcy ul. Piotrkowskiej mówią "nie" rewitalizacji
autorstwa Aleksandry Hac z dnia 28 marca 2008


W artykule będącym przedmiotem polemiki nastąpiło pomylenie pojęć. Przedstawione opinie mieszkańców kwartałów śródmiejskich sąsiadujących z ulicą Piotrkowską dotyczą zagadnienia zawłaszczenia przynależnej mieszkańcom przestrzeni społecznej celem przekształcenia w całości na ogólnodostępną przestrzeń publiczną. Tak sformułowane pytanie zostało poddane osądowi mieszkańców i spotkało się z ich ostrą krytyką.

Obecnie brak precyzyjnego oddzielenia przestrzeni prywatnej (społecznej czyli przynależnej grupie osób) od przestrzeni publicznej stanowi jeden z problemów śródmieścia Łodzi. W centrum również przy ulicy Piotrkowskiej przestrzeń społeczna bywa nagminnie zawłaszczana na cele publiczne bez pytania mieszkańców o zdanie.

W tytule artykułu oraz w treści autorka w sposób mylny używa pojęcia rewitalizacja, którego znaczenie jest zupełnie inne. Rewitalizacja zgodnie z projektem wytycznych Ministerstwa Gospodarki i Pracy oznacza ogół zintegrowanych działań: technicznych, społecznych i gospodarczych inicjowanych przez władze lokalne dla rozwiązania problemów zdegradowanych obszarów miejskich, poprzemysłowych lub powojskowych. Celem rewitalizacji jest „wyprowadzenie obszaru z sytuacji kryzysowej, przywrócenie mu dawnych funkcji oraz stworzenie warunków do jego dalszego rozwoju z wykorzystaniem jego cech endogenicznych .”* Jeden z podstawowych obszarów działania obejmuje przedsięwzięcia zmierzające do poprawy jakości technicznej zabudowy. Jak wyraźnie widać mieszkańcy ulicy Piotrkowskiej nie protestowali przeciwko rewitalizacji.

Określenie precyzyjnej granicy między tym co publiczne i tym co prywatne jest jednym z zagadnień przynależnych opracowaniu planu miejscowego. Zgodnie z deklaracjami wyrażonymi przez Pana Prezydenta Marka Michalika podczas spotkania zespołu roboczego Sztabu Piotrkowska w dniu 27 marca b.r. opracowanie takie ma być dla obszaru bezpośredniego sąsiedztwa ulicy Piotrkowskiej sporządzone. Przytoczony artykuł dowodzi potrzeby zainicjowania szerokiej debaty społecznej na temat założeń dla tego planu, na temat funkcji i sposobu działania ulicy Piotrkowskiej.

dr inż. arch. Małgorzata Hanzl


* Według podręcznika Rewitalizacja Obszarów Miejskich. Praktyczny przewodnik: Jak opracować lokalny plan rozwoju? Carl A. Heller, Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego w Polsce.

Komentarze (0) 29.03.2008. 11:02

Gorąca debata o planie dla Zakrzówka

Gorąca debata o planie dla Zakrzówka

Artykuł pochodzi z serwisu GW Kraków
Dawid Hajok 2008-03-10


Co ważniejsze? Dobro publiczne czy prywatne interesy dewelopera - pytali w poniedziałek podczas dyskusji na temat planu miejscowego dla Zakrzówka mieszkańcy Krakowa.


GW Kraków


Od tygodnia w magistrackim Biurze Planowania Przestrzennego mieszkańcy Krakowa mogą zapoznawać się z projektem miejscowego planu zagospodarowania 214 ha obszaru na Zakrzówku. Jak bardzo ta wizja różni się od oczekiwań mieszkańców Krakowa i właścicieli działek na Zakrzówku, można było przekonać się podczas wczorajszego spotkania w sali obrad Urzędu Miasta Krakowa.

Kontynuuj czytanie Komentarze (9) 28.03.2008. 03:01

Awantura o brzegi Wisły

Takich ruchów będzie coraz więcej. Świadczą one o rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. Konieczna jest zmiana przepisów o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym dla uzyskania możliwie inkluzywnego procesu planowania. Niezbędne jest jak najszybsze wdrożenie dyrektywy INSPIRE dla uzyskania transparentności procesu. O tym że nie da się już działać tak jak dotychczas chyba nie trzeba już mówić.


Awantura o zagospodarowanie brzegów Wisły

Artykuł pochodzi z warszawskiego wydania Gazety Wyborczej

Katarzyna Wójtowicz 2008-03-27


Na prawym brzegu - wyspy dla ptaków, na lewym - park sportów ekstremalnych i nowoczesnej rzeźby. Tak Wisłę widzą opłaceni przez miasto architekci. - Ich pomysł należy wrzucić do niszczarki - ocenia Przemek Pasek z fundacji Ja Wisła.

O konieczności zagospodarowania brzegów Wisły w Warszawie mówi się od lat. Naukowcy z SGGW dostali 50 tys. zł na przygotowanie dwóch projektów. Zaprezentowali je wczoraj na debacie "Warszawa frontem do rzeki - jak zagospodarować brzegi Wisły". Przyszło na nią ok. 150 osób: ekologów, wodniaków i zwykłych mieszkańców. Im więcej architekci mówili, tym bardziej miny im rzedły. - Wydawało mi się, że to optymistyczny temat - dziwił się wiceprezydent Jacek Wojciechowicz.

Kontynuuj czytanie Komentarze (0) 28.03.2008. 01:36