Home Contact Sitemap

mojemiasto.org.pl

Ubi concordia, ibi victoria !

Partycypacja społeczna w projektowaniu jest postawa, która może zainicjować zmiany w tworzeniu i zarzadzaniu srodowiskiem życia ludzi. - Prof. H. Sanoff

HOME · Działania mieszkańców · Sadzimy drzewa


Sadzimy drzewa

Sadzimy drzewa
Małgorzata Kozerawska

Artykuł pochodzi z łódzkiego dodatku Gazety Wyborczej , 2008-03-21


Nie siedź - posadź choć jedno drzewo. Pod takim hasłem Fundacja Art. of Living zaprasza łodzian do parku leśnego na Retkini. Akcji patronuje "Gazeta"

Park powstał niedawno na obszarze dawnych nieużytków między retkińskim blokowiskiem a terenami lotniska Lublinek i sortownią odpadów. Mimo takiego sąsiedztwa jest bardzo atrakcyjny krajobrazowo i botanicznie. Na jego obrzeżach łodzianie wykupują działki pod domki jednorodzinne.

Park ma około 50 hektarów powierzchni i wraz ze 100-hektarowym lasem na Lublinku tworzy drugi co do wielkości - po Łagiewnikach - kompleks leśny w granicach miasta. To naturalne zielone płuca na południu Łodzi, tak jak Łagiewniki na północy. O jego utworzenie zabiegał leśnik miasta Dariusz Wrzos. Nieużytki były własnością Agencji Nieruchomości Rolnej, która w 2004 roku przekazała je łódzkiej gminie. Ta, będąc gospodarzem terenu mogła rozpocząć prace modernizacyjne. Polegają one przede wszystkim na zachowaniu dotychczasowego, naturalnego oblicza parku i jego uporządkowaniu. Pozostały malownicze kępy drzew i zarośli oraz ukwiecone łąki. Leśnictwo zasadziło nowe drzewa i krzewy: lipy, buki, klony, dęby, modrzewie, a także derenie, żarnowce i kaliny. Powstała aleja wysadzana bzami. Łąki są regularnie koszone, co pozwala utrzymać je w dobrym stanie. Zadbano o ścieżki spacerowe (ale nie zrobiono nowych), są tylko te, które wcześniej wydeptali sami spacerowicze. Staw Bielice został zrenaturyzowany - pogłębiony i oczyszczony z zachowaniem istniejącej tam roślinności wodnej i grobli, która dzieli go na dwa stawy. Jest w nich bardzo czysta woda, w której pływają ryby, dlatego często można tam spotkać wędkarzy.

Zlikwidowany został biwak z paleniskiem, bo domagali się tego pobliscy działkowicze. Ale są liczne ławki i stoły. Przybyły też trzy parkingi dla samochodów osobowych i kosze na śmieci. Spacerowicze podczas wędrówek po parku mogą spotkać zające, kuropatwy, bażanty. Jest też kilka saren.

- Mieszkam niedaleko, ale dopiero niedawno i całkiem przypadkowo zobaczyłam to miejsce. Byłam oczarowana jego urodą - mówi Monika Dąbrowska z Fundacji Art. of Living. - Pomyślałam, że warto byłoby coś tutaj zrobić. Przekształcić przestrzeń wokół siebie na bardziej przyjazną, sprzyjającą zdrowiu, po prostu naturalną. Chodzi o to, by uświadomić łodzianom, że warto dbać o środowisko, w którym żyjemy. Inni drzewa wycinają, my będziemy je sadzić. Choćby po to, żeby mieć czym w przyszłości oddychać.

Fundacja zgłosiła się do Leśnictwa Miejskiego, a tam pomysł bardzo się spodobał. - Przygotujemy około 200 sadzonek, szpadle i rękawice - mówi leśniczy Tadeusz Smejda. - Posprzątamy też okolice lasu przy sortowni, z której wiatr wywiewa foliowe torebki. Opowiem uczestnikom o parku i o drzewach, pójdziemy też na spacer.

Akcja planowana jest na 19 kwietnia (w sobotę) o godz. 16. Chętni powinni zgłosić swoje uczestnictwo do Moniki Dąbrowskiej, tel. 601 29 63 92, e-mail: monikadab12@poczta.onet.pl

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

22.03.2008. 14:19

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Napisz komentarz

* = pole wymagane

:

:

:


6 + 8 =