Partycypacja społeczna w projektowaniu jest postawa, która może zainicjować zmiany w tworzeniu i zarzadzaniu srodowiskiem życia ludzi. - Prof. H. Sanoff
HOME ·
Programy unijne · Centra Inicjatyw Społecznych na Śląsku
Centra Inicjatyw Społecznych na Śląsku
Artykuł Tomasza Malewskiego
Zastrzyk w najbiedniejsze śląskie dzielnice pochodzi z lokalnego dodatku Gazety Wyborczej z 13 sierpnia b.r. Ciekawe jakie będą efekty podjętych działań.
Lipiny czy Szombierki to osławione dzielnice, gdzie problemów społecznych jest bez liku. Wkrótce sytuacja może się poprawić, a zalążkiem zmian powinny być powstające Centra Inicjatyw Społecznych.
W zeszłym roku cztery śląskie miasta zostały zgłoszone do europejskiego programu Urbact, który zajmuje się rewitalizacją najbardziej zdegradowanych obszarów miejskich. - Wybraliśmy po jednej dzielnicy z Bytomia, Rudy Śląskiej i Chorzowa oraz dwie ze Świętochłowic. Stawialiśmy na miasta sąsiadujące ze sobą i raczej nie tak bogate jak Katowice czy Gliwice, które są w stanie same sobie pomóc. Te dzielnice łączy największa koncentracja problemów społecznych w regionie. Obok patologii często jest też tam smutny, księżycowy krajobraz po zamkniętych zakładach przemysłowych. Niestety, miasta nie mają praktycznie żadnych wizji, jak te miejsca naprawić - mówi dr Ferdynand Morski, dyrektor Śląskiego Związku Gmin i Powiatów.
Program Urbact to przede wszystkim wsparcie eksperckie zachodnich specjalistów, którzy z podobnymi problemami mieli już do czynienia 20 lat temu w Niemczech czy Wielkiej Brytanii. Tam także zamykano wtedy duże zakłady przemysłowe, co powodowało wzrost bezrobocia i zubożenie całych dzielnic.
Na przełomie maja i czerwca zeszłego roku do Szombierek, Orzegowa, Chorzowa II oraz świętochłowickich Lipin i Chropaczowa zjechali unijni eksperci. Rozmawiali z przedstawicielami władz, oglądali zaniedbane familoki, spotkali się z mieszkańcami, z których wielu dotkniętych jest trwałym bezrobociem.
- Efektem tych działań jest raport, który posłuży miastom do opracowania wspólnego projektu. To będzie rodzaj laboratorium miejskiego. Pierwszym widocznym działaniem będzie utworzenie lokalnych centrów inicjatyw dla mieszkańców. Mają zadziałać jak zastrzyki dobrej energii w zdegradowane społeczności - tłumaczy dr Morski.
W każdym mieście powstanie Centrum Inicjatyw Społecznych, które Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego dofinansował kwotą 1,7 miliona euro. Na każde miasto przypadło więc około 1,4 miliona złotych. Wkrótce w każdej z dzielnic ruszą roboty budowlane.
W Rudzie Śląskiej projekt takiego centrum jest już prawie gotów. W planach jest adaptacja dawnych magazynów RSS Społem przy ulicy Bytomskiej w Orzegowie. - Powstanie obiekt wielofunkcyjny, w którym znajdą się pomieszczenia edukacyjne na szkolenia dla mieszkańców, także takie, które pomogą im w znalezieniu pracy. Będzie też świetlica środowiskowa, sala na wystawy prac mieszkańców, ale i występy zespołu Romów, bo w dzielnicy żyje ich duża społeczność - mówi Tomasz Rzeżucha z rudzkiego magistratu.
W Chorzowie miasto na Centrum Inicjatyw wybrało niedokończony budynek parafialny przy kościele św. Barbary. Został wydzierżawiony na 20 lat. W odnowionym budynku powstanie punkt porad obywatelskich. Powstaną też salki lekcyjne dla kursów zawodowych oraz spotkań hobbystycznych. - W budynku będzie również działał dzienny dom pobytu dla osób starszych, dotkniętych wykluczeniem społecznym bądź dyskryminacją ze względu na wiek, stan zdrowia, otwarty także dla chorych dotkniętych chorobą Alzheimera - mówi Tomasz Piechniczek z chorzowskiego urzędu.
Podobne centra są w fazie opracowywania dla Bytomia i Świętochłowic. W Lipinach szykowany jest zabytkowy budynek przy Sądowej. Wszystkie centra mają być otwarte dla lokalnych społeczności najpóźniej do połowy 2010 roku.
22.08.2008. 12:10
Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
Napisz komentarz
* = pole wymagane