Home Contact Sitemap

mojemiasto.org.pl

Ubi concordia, ibi victoria !

Partycypacja społeczna w projektowaniu jest postawa, która może zainicjować zmiany w tworzeniu i zarzadzaniu srodowiskiem życia ludzi. - Prof. H. Sanoff

HOME · Wydarzenia w przestrzeni miejskiej


Podgórskie ogrody podwórkowe

Artykuł autorstwa Anny Rytter pochodzi z serwisu www.architekci.pl

„Jeżeli można poprawić przestrzeń publiczną choćby na sekundę, lepiej to zrobić niż nie robić nic” Martha Schwartz


Podwórko, niegdyś ośrodek życia społecznego i miejsce wypoczynku, dziś stało się betonową pustynią, ogołoconą z wszelkich działań wspólnotowych, które służyłyby zacieśnianiu relacji sąsiedzkich. Przestrzenie międzyblokowe, ulice i dziedzińce, przestały być przestrzenią wspólną, a stały się niczyje. Za ich wygląd odpowiedzialni są bliżej nieokreśleni "oni". I o ile ulice i place, najbardziej widoczne elementy miasta, traktowane są priorytetowo przez władze, o tyle podwórka pozostają w ich cieniu, brudne i zaniedbane. Tymczasem stworzenie przyjaznego, własnego MIEJSCA zależy przede wszystkim od samych mieszkańców i jest możliwe przy użyciu minimalnych środków. Jedna z zasad tworzenia wspaniałych przestrzeni miejskich (wg PPS) mówi: "Rozpocząć od petunii: eksperymentować...". "Złożoność funkcjonowania przestrzeni miejskiej jest tak duża, że trudno się spodziewać, iż wszystko uda się od razu. Najlepsze przestrzenie miejskie powstały na drodze eksperymentu i krótkotrwałych usprawnień, testowanych i dopasowywanych przez szereg lat".

Kontynuuj czytanie Komentarze (0) 14.01.2008. 02:58

Błękitna ulica w miejscu rzeki

Niecodzienny happening

DZIENNIK POLSKI sobota 5 stycznia 2008 01:36

Błękitna ulica w miejscu rzeki

widok ulicy Holenderski artysta, Henk Hofstra, postanowił pomalować na niebiesko część ulic w mieście Drachten. W zorganizowanym przez niego happeningu wzięło udział wielu mieszkańców - pisze DZIENNIK.

"The Blue Road Project, czyli odtworzenie biegu rzeki na terenie współczesnego miasta, ma na celu uświadomienie ludziom, że byli i są częścią ekosystemu. Rzeka Wateris płynęła w tej okolicy w czasach rzymskich. Dziś jedynym śladem po niej są nazwy ulicy" - tłumaczy Hofstra.


Do wykonania niecodziennego malowidła zużyto ponad 4 tys. litrów nieszkodliwej dla środowiska ekologicznej farby, która po kilku tygodniach ulegnie biodegradacji. Akcja kosztowała 75 tys. euro. Pieniądze pochodziły głównie ze składek mieszkańców Drachten.







Image courtesy www.woostercollective.com


Publikacja niniejszego tekstu nie ma charakteru komercyjnego, służy wyłącznie celom edukacyjnym, dydaktycznym i naukowym - zgodnie z Ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 4.02.94 r. ((Dz.U. z dn. 23.02.94 r. nr 24, poz. 83).


Komentarze (0) 07.01.2008. 18:24