Home Contact Sitemap

mojemiasto.org.pl

Ubi concordia, ibi victoria !

Partycypacja społeczna w projektowaniu jest postawa, która może zainicjować zmiany w tworzeniu i zarzadzaniu srodowiskiem życia ludzi. - Prof. H. Sanoff

HOME · Zagadnienia prawne


Za zaniedbania w polityce przestrzennej trzeba płacić

Za zaniedbania w polityce przestrzennej trzeba płacić

Artykuł pochodzi z serwisu www.rp.pl
Dawid Sześciło 26-07-2007


Niedopuszczalne jest pozostawianie prywatnych właścicieli w długoletniej niepewności co do ostatecznego przeznaczenia ich nieruchomości - orzekł Trybunał Praw Człowieka, o czym pisze współpracownik Programu Spraw Precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Polska naruszyła art. 1 protokołu nr 1 do europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, chroniącego prawo własności - orzekł 17 lipca Trybunał w Strasburgu. Na rzecz skarżącego zasądził 5 tys. euro zadośćuczynienia.

Uciekająca obwodnica

W 1965 r. Jerzy Rosiński (J. R.) kupił działkę rolną na peryferiach Milanówka, którą następnie ogrodził, doprowadził linię energetyczną i wodę. Zamierzał wybudować dom. Ówczesny miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego zakładał, że w sąsiedztwie będzie obwodnica.

W 1993 r. został uchwalony nowy plan, zgodnie z którym obwodnica miała przebiegać przez działkę J. R. Mimo zmiany przeznaczenia gruntu jego właściciel nie otrzymał odszkodowania, bo ustawa z 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym nie przewidywała żadnej formy rekompensaty z tytułu niekorzystnych postanowień miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Poza tym nie był określony termin, w którym mają być zrealizowane inwestycje publiczne. Co więcej, siedem lat później, w 2001 r., wojewoda mazowiecki poinformował, że ze względów finansowych budowa obwodnicy nie rozpocznie się przed 2010 r.

Kontynuuj czytanie Komentarze (0) 06.03.2008. 03:55

Wadliwe plany - dlaczego?

Wadliwe plany blokują inwestycje

Artykuł pochodzi z serwisu www.rp.pl
Renata Krupa-Dąbrowska 15-09-2007


Miasta uchwalają plany w dużym pośpiechu. Cierpi na tym ich jakość. Są niejasne, a niektóre zawierają błędy. Inwestorom trudno na ich podstawie otrzymać pozwolenia na budowę.

- Chciałem wybudować osiedle domów jednorodzinnych w jednej z podwarszawskich miejscowości -mówi Marek Poddany, właściciel firmy deweloperskiej Sedno.

I tłumaczy: plan dla tej miejscowości przewiduje obowiązek podłączenia każdego domu do istniejącej sieci wodociągowej. Tymczasem gmina na to nie zezwala, bo ciśnienie wody w sieci jest niewystarczające. Plan formułuje więc nakaz, którego nie da się wykonać. Alternatywą byłoby wywiercenie własnej studni dla każdego z domków, na co zezwala prawo wodne. Starosta, do którego zwróciłem się o wydanie pozwolenia na budowę, odmówił wydania go. Motywował to tym, że byłoby to sprzeczne z planem. - Kupiłem więc działkę przeznaczoną w planie pod budownictwo jednorodzinne, spełniłem wszystkie warunki wymagane przez prawo budowlane i mimo to nie mogę zrealizować inwestycji -dodaje Poddany.

Kontynuuj czytanie Komentarze (0) 06.03.2008. 02:52

Przepisy zmieniają się szybciej, niż gminy uchwalają plany

Przepisy zmieniają się szybciej, niż gminy uchwalają plany

Artykuł pochodzi z serwisu www.rp.pl
Renata Krupa-Dąbrowska 15-09-2007


Gminy, zanim zakończą prace nad planem, często są zaskakiwane zmianą przepisów ustawowych. Nierzadko więc plany są sprzeczne z prawem.

Inwestorzy narzekają, że posiadając wypisy z miejscowych planów, nie mają żadnej gwarancji, iż dysponują kompletem informacji o nieruchomości.

Kontynuuj czytanie Komentarze (0) 05.03.2008. 08:56

Inwestor opracuje miniplan...

Inwestor opracuje miniplan, pokaże go gminie i zacznie budować po jego zatwierdzeniu

Artykuł pochodzi z serwisu www.rp.pl
Aneta Gawrońska 09-12-2007


Olgierd Dziekoński - wiceminister infrastruktury ds. budownictwa

Rz: Resort budownictwa zapowiada ułatwienia w budownictwie zarówno dla deweloperów, jak i osób stawiających domy samodzielnie. Na czym mają polegać? Czy np. gminy zostaną zwolnione z obowiązku sporządzania planów zagospodarowania, bo i tak cierpią na niechęć planistyczną?

Olgierd Dziekoński: Nie ma pomysłów zastąpienia planów zagospodarowania przestrzennego planami urbanistycznymi. Pamiętajmy, że miejscowe plany zagospodarowania to jeden dokument, a studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, czyli plan zamierzeń inwestycyjnych – drugi, odrębnie uchwalany, mówiący o polityce przestrzennej gminy.

W planowanym do rozwoju urbanistycznego obszarze będą więc nadal miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, bo są potrzebne. Ale nie oznacza to wcale, że cały obszar planowany do urbanizacji musi je mieć. Nigdzie w Europie czegoś takiego nie ma.

Kontynuuj czytanie Komentarze (0) 05.03.2008. 08:10